Rozmowa z byłym zawodnikiem Stali Mielec, wychowankiem Szkoły Mistrzostwa Sportowego, obecnie piłkarzem ekstraklasowej Lechii Gdańsk Jakubem Popielarzem.
- Przy okazji grudniowego turnieju „Derby Mielca” odwiedziłeś Mielec. Miło było tu zajrzeć? Odwiedzić „drugi dom”?
- Oczywiście. Mielec bardzo miło wspominam. Spędziłem tutaj sześć lat, ucząc się w gimnazjum i liceum. Bardzo miło tu wrócić i zobaczyć jak to teraz wygląda po latach, spotkać się z kolegami z którymi się uczyłem i trenowałem. Bardzo pozytywna sprawa.
- Z wychowanków Stali Mielec i Szkoły Mistrzostwa Sportowego, ty obecnie najdłużej grasz w polskiej ekstraklasie piłkarskiej. Jak duży to jest przeskok. Z III ligi, z Podkarpacia do najwyższej klasy rozgrywkowej?
- Różnica jest kolosalna. Nim jednak dostałem szansę gry w pierwszym zespole Lechii Gdańsk spędziłem pół roku na treningach z tym zespołem. To był ten czas w którym mogłem przygotować się do debiutu. Jeśli Szkoła Mistrzostwa Sportowego będzie funkcjonowała tak jak do tej pory to być może doczekamy się większej ilości zawodników z Mielca, którzy będą grali w ekstraklasie, a być może jeszcze wyżej.
- Mówi się, że Lechia Gdańsk gra na najpiękniejszym stadionie w Europie – wybudowanej na Euro 2012 PGE Arenie. Potwierdzasz?
- Stadion robi duże wrażenie. Gdy trybuny są pełne kibiców to jest to super przeżycie. Trzeba się starać grać jak najczęściej na tym stadionie. - Sportowe marzenia i plany Jakuba Popielarza na najbliższy czas?
- Ostatnie osiem tygodni leczyłem kontuzję, więc życzyłbym sobie by dopisywało zdrowie. I bym jak najczęściej pokazywał się na boiskach ekstraklasy w barwach Lechii.
- Twój klub Lechia Gdańsk stawiany jest w gronie zespołów, które w polskiej lidze nieco rozczarowują. Jak ty na to patrzysz?
- Ta pierwsza runda w naszym wykonaniu nie była do końca udana, tak jak sobie nakreśliliśmy. Zagraliśmy poniżej oczekiwań. Ale zaczyna się nowy rok, nowa runda. Jeśli dobrze przepracujemy okres przygotowawczy to wszystko będzie dobrze i wrócimy na właściwe tory.
- Śledzisz wyniki Stali Mielec?
- Oczywiście, że tak. Nie tylko Stali. Jestem z Podkarpacia, mieszkam w Krośnie. W tej samej lidze grają Karpaty. Na bieżąco śledzę więc wyniki zespołu z Krosna i Stali Mielec.
Jakub Popielarz urodził się w 1990 roku. Jest pomocnikiem. W Stali Mielec zadebiutował jako junior w sezonie 2004/2005. W juniorskich zespołach święcił sukcesy w Mistrzostwach Polski. Później grał w Stali II Mielec i w pierwszym zespole w IV i III lidze. Z Mielca przeniósł się na rok do Krosna, skąd trafił do Lechii Gdańsk. Oprócz Jakuba w ekstraklasie występują jeszcze niedawni jego koledzy z mieleckiej drużyny: Piotr Mroziński i Sebastian Duda w Widzewie Łódź.
źródło: hej.mielec.pl, foto: P.Cynkier

Rozmowa z byłym zawodnikiem Stali Mielec, wychowankiem Szkoły Mistrzostwa Sportowego, obecnie piłkarzem ekstraklasowej Lechii Gdańsk Jakubem Popielarzem.
- Przy okazji grudniowego turnieju „Derby Mielca” odwiedziłeś Mielec. Miło było tu zajrzeć? Odwiedzić „drugi dom”?
- Oczywiście. Mielec bardzo miło wspominam. Spędziłem tutaj sześć lat, ucząc się w gimnazjum i liceum. Bardzo miło tu wrócić i zobaczyć jak to teraz wygląda po latach, spotkać się z kolegami z którymi się uczyłem i trenowałem. Bardzo pozytywna sprawa.
- Z wychowanków Stali Mielec i Szkoły Mistrzostwa Sportowego, ty obecnie najdłużej grasz w polskiej ekstraklasie piłkarskiej. Jak duży to jest przeskok. Z III ligi, z Podkarpacia do najwyższej klasy rozgrywkowej?
- Różnica jest kolosalna. Nim jednak dostałem szansę gry w pierwszym zespole Lechii Gdańsk spędziłem pół roku na treningach z tym zespołem. To był ten czas w którym mogłem przygotować się do debiutu. Jeśli Szkoła Mistrzostwa Sportowego będzie funkcjonowała tak jak do tej pory to być może doczekamy się większej ilości zawodników z Mielca, którzy będą grali w ekstraklasie, a być może jeszcze wyżej.
- Mówi się, że Lechia Gdańsk gra na najpiękniejszym stadionie w Europie – wybudowanej na Euro 2012 PGE Arenie. Potwierdzasz?
- Stadion robi duże wrażenie. Gdy trybuny są pełne kibiców to jest to super przeżycie. Trzeba się starać grać jak najczęściej na tym stadionie. - Sportowe marzenia i plany Jakuba Popielarza na najbliższy czas?