Z serii – absolwenci polecają SMS Mielec …

Michał Walski, obecnie zawodnik I-ligowego Ruch Chorzów oraz Maciej Domański, grający także w I lidze w drużynie Raków Częstochowa, lata spędzone w SMS Mielec wspominają z sentymentem.

Maciej: W Mielcu spędziłem kawał swojego życia. Poznałem w tym czasie mnóstwo wspaniałych ludzi z którymi utrzymuję kontakt do dnia dzisiejszego. Kiedy tylko mam okazję, chętnie wracam do tego miasta. Z lat szkolnych, szczególnie utkwił mi w pamięci moment zdobycia Mistrzostwa Polski juniorów młodszych. Mieliśmy wspaniałą drużynę, która świetnie dogadywała się na boisku jak i poza nim. Ponadto w pamięci mam przede wszystkim zabawne momenty ze szkoły, internatu, wyjazdów na mecze, zgrupowań. Było ich naprawdę wiele. Nie zapomniane chwile!
Michał: Miło wspominam pobyt w SMS-ie. Trafiłem do fajnej klasy, miałem bardzo dobrych trenerów oraz nauczycieli.

Co motywowało chłopaków do trenowania piłki nożnej?
Maciej: Największą motywacją była dla mnie wiara moich rodziców. Zawsze mi kibicowali, jeździli na mecze, wspierali. Robili wszystko żebym miał jak najlepsze warunki do rozwoju. Nie chciałem ich zawieść i w tym odnajdywałem największą motywację do treningu i pracy nad sobą. Piłka nożna odkąd pamiętam była dla mnie wszystkim. Jako dziecko spędzałem większość swojego czasu grając na boisku. Dużo motywacji dawała mi świadomość, że gra w piłkę, czyli coś co kocham, może stać się moją pracą, sposobem na życie. Nie ma nic piękniejszego niż robienie na co dzień tego co się kocha.
Michał: Mój tato był zawodowym piłkarzem i bardzo chciałem pójść w jego ślady.

Jakie przesłanie mają I-ligowi piłkarze dla młodszych kolegów?
Maciej: Każdy, kto jako młody chłopak trenuje piłkę nożną i lubi to robić, ma szansę zostać zawodowym piłkarzem. Trzeba dużo pracy, samodyscypliny, samozaparcia, determinacji, ale naprawdę warto, bo jest to najlepszy, najprzyjemniejszy zawód na świecie.
Michał: Róbcie to co kochacie i spełniajcie swoje marzenia, droga może być trudna, ale warto.

Categories: Aktualności