Oświadczenie trenerów Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. G. Lato w Mielcu – tworzących Akademię Piłkarską Stal Mielec

W odpowiedzi na chaos, jakim delikatnie rzecz biorąc, można określić to, co dzieje się aktualnie w temacie Akademii Stali Mielec, pragniemy w poczuciu lojalności wobec naszych zawodników i ich rodziców oraz w poczuciu jedności z klubem, któremu z ogromnym zaangażowaniem, pasją i biało-niebieskim sercem poświęciliśmy kilkanaście lat swojej pracy, przedstawić nasz punkt widzenia.

Okazało się, że po 15 latach pracy z dziećmi i młodzieżą na rzecz klubu, jesteśmy bezsilni wobec układu, jaki zawiązał się w nim w ostatnim czasie, bezsilni – wobec decyzji kilku osób, które zapewniając, że kierują się dobrem zawodników, realizują swoje personalne rozgrywki, wciągając w nie trenerów, rodziców, a co najgorsze – dzieci. Formy działania dorosłych, wpływowych ludzi osiągają poziom żenujący, niezrozumiały dla nas i podszyty coraz to nowymi kłamstwami, wypowiadanymi jak z nut. W kwestii przekonywania opinii publicznej do „nowej jakości Akademii” – osiągnięto już chyba szczyt manipulacji – choć możliwe, że jeszcze coś nas zaskoczy.

Dokładnie 3 lipca 2014r. na oficjalnej stronie Stali Mielec, pojawił się wpis: „Trwają finalne prace przy tworzeniu Akademii Piłkarskiej FKS Stal Mielec, która niewątpliwie będzie pięknym prezentem na 75-lecie naszego Klubu. Jej kapitułę utworzą trenerzy, przedstawiciele Zarządu i Sponsorów FKS. Adepci Akademii będą mogli się spełniać piłkarsko w 13 drużynach Stali Mielec” – nie napisano wówczas, że o jej losie będzie decydowało czterech członków zarządu, a dzieci będą mogły występować w barwach klubu, tylko jeśli ulegną szantażowi, zapłacą składkę i przyjdą na trening nie do swojego trenera, tylko do tego, który aktualnie został narzucony. Nie napisano też, że trenerzy, których wtedy dumnie nazwano kapitułą Akademii – zostaną całkowicie pominięci, w planowaniu zmian, rzekomo na lepsze.

To właściciele i trenerzy SMS stworzyli Akademię według najlepszych standardów funkcjonowania młodzieżowych akademii piłkarskich w Polsce. Proces tworzenia cały czas jest otwarty i ewoluuje uwzględniając mieleckie realia. Dyrektorzy i koordynatorzy czerpią z własnego dużego doświadczenia w pracy z młodzieżą, z współpracy z ośrodkami francuskimi, doświadczeniami z młodzieżowych kadr narodowych, staży zagranicznych i innych form ciągłego doskonalenia, łącznie z jej kompletnym finansowaniem – bez czego dziś by nie istniała. Od początku przyświecał nam jeden cel: trenować dla Stali Mielec, bez wchodzenia w układy, bez walki o wpływy, władzę czy duże pieniądze. Naszym celem było po prostu pracować, trenować, realizować naszą pasję i marzenia naszych młodych zawodników. Nadal chcemy to robić, pomimo tego, że rzeczywistość, jaką dziś fundują nam wpływowi „działacze” klubu jest brutalna. Co się nagle zmieniło? Tak wówczas, jak i dziś, w SMS Mielec, pracują najlepsi trenerzy dzieci i młodzieży w regionie. Potwierdza to nasze wykształcenie, doświadczenie i specjalizacja w poszczególnych kategoriach wiekowych, bardzo liczne kursy, konferencje, szkolenia. Praca wykonywana przez kilkanaście lat funkcjonowania szkoły cieszy się bardzo dużym uznaniem również poza Mielcem. Nasze zespoły są chwalone za poziom wyszkolenia, organizację gry i profesjonalizm działań na rzecz zawodników. Dlaczego, nie ma to dziś żadnego znaczenia w podejmowaniu decyzji dotyczących Akademii, skoro podobno dobro dzieci jest najważniejsze? Dlaczego dziś niszczy się coś czego zazdrości nam szeroki region?

Dlaczego dyrektora Akademii, Zbigniewa Hariasza – człowieka z najwyższym wykształceniem, honorowanym w Europie UEFA Elite Youth, 30 – letnim stażem pracy trenerskiej, wieloletniego II trenera reprezentacji narodowej U-15 i U-17, trenera edukatora w PZPN zamienia się na trenera UEFA B, który kończy kurs na trenera bramkarzy UEFA Goalkeeper A, nie ma żadnego doświadczenia w pracy szkoleniowej z grupami dziecięcymi, młodzieżowymi i juniorskimi? Dlaczego? Na pewno nie dla lepszej jakości.

Nowy dyrektor akademii publicznie informuje o tym, że trenerzy SMS Mielec, nie podjęli współpracy. Jest to kłamstwo i czysta manipulacja. Nikt przed podjęciem decyzji opublikowanych w mediach oficjalnie się z nami nie spotkał, nikt nie przedyskutował z nami merytorycznych zmian. Na spotkaniu z zarządem, którego zażądaliśmy, kłamano nas prosto w oczy, po to, by za kilka dni umieścić na stronie klubu kolejną, zaskakującą nas informację. Do dziś nikt z kierownictwa „nowej akademii” nie przedstawił planu, ze wskazaniem punktów, dzięki którym miałaby wzrosnąć jakość szkolenia. Powinno być to przecież podstawą w poważnych rozmowach o podjęciu pracy przez trenerów SMS – jeśli rzeczywiście celem tych zmian miałaby być nowa-lepsza jakość. Jedyne co usłyszeliśmy w prywatnych rozmowach to to, że nic konkretnego nie jest przygotowane, że wybrani będą pracować, a reszta nie, że niektórzy nie będą przyjęci, bo „za dużo mówią – pyskują” czyli są niewygodni. Jesteśmy zszokowani taką postawą.

Mówi się o braku wychowanków Akademii w pierwszym zespole, a tymczasem to polityka Klubu doprowadziła do tego, że gra w nim tylko jeden zawodnik. Mówi się o tym, że to nieprawda, że SMS ma umowę z Klubem, tymczasem jest inaczej. Dyrektor „Nowej Akademii” zaprzecza publicznie kwestiom dotyczącym miesięcznych opłat za akademie i wyposażenie zawodników. Nowa wizja Akademii opiera się na manipulacji i obietnicach bez pokrycia. A wszystko to kosztem dzieci – uczniów – zawodników.

Zapewne usłyszycie Państwo jeszcze wiele obietnic, ale prawda jest taka, że Klub, niezależnie od tego co dziś powiedzą zwolennicy zmian, nie zagwarantuje dzieciom takich warunków jakie zapewnia SMS. Szkoła zapewnia nie tylko odpowiedni poziom prowadzonych zajęć treningowych, ale też szereg innych czynników: dodatkowe zajęcia uzupełniające (teoria treningu, basen, zajęcia lekkoatletyki, zajęcia wf skorygowane z procesem treningowym, dwóch trenerów do grupy plus trener bramkarzy i trener przygotowania motorycznego, turnieje, obozy, dożywianie, internat i szereg innych). Nowa akademia nie wspomina nawet słowem, że jest w stanie to wszystko zapewnić. Dziś rodzice i chłopcy są szantażowani marzeniami. Nikt nie mówi o planie na nowy – lepszy poziom szkolenia, tylko o logo klubu – tak jakby tylko koszulka z tym znaczkiem była przepustką do kariery, a trening w obecności pierwszego trenera drogą do spełnienia marzeń. Nie odbyła się żadna merytoryczna rozmowa stawiająca zarzuty do systemu szkolenia, który realizujemy, nikt nie przedstawił również nowego planu i założeń szkolenia w nowej akademii. Pobliskie miasta zakładają szkoły sportowe zazdroszcząc jej funkcjonowania w Mielcu. Wiemy, że w niektórych ośrodkach byliśmy wzorem do naśladowania, a w tej chwili grupka ludzi próbuje to zniszczyć nie podając żadnego argumentu.

Jak wiadomo, „Nowa Akademia”, jest projektem finansowym i w naszym odczuciu, jest to jedyny powód, dla którego pomysłodawcy zmian są nią nagle zainteresowani. Bardzo prawdopodobne jest, że w chwili braku środków finansowych zakończy się również zainteresowanie Akademią tych osób, które dziś krzyczą najgłośniej o „nowej jakości” i chcą zniszczyć 15 lat pracy wielu ludzi, idąc „po trupach”. Z chwilą opuszczenia Klubu przez pierwszego trenera, ci, którzy dziś najgłośniej krzyczą zapomną o wszystkich obietnicach jakie złożyli. Odbudować Akademię, będzie bardzo trudno.

Trenerzy SMS Mielec

Categories: Aktualności